UWAGA!!!
MAMY DWA WOLNE BOKSY!!!
Pomagamy znaleźć odpowiedzialny dom dla 15-miesięcznej suczki rasy dog niemiecki.
Pies został zabrany w wyniku interwencji, jest ufny do ludzi, grzeczny i łagodny w stosunku do innych psów nawet tej samej płci. Bardzo radosny.
LUNA jest cała biała, ma 85cm i niestety nie słyszy w zwiazku z tym potrzebuje kogos kto znajdzie dla niej czas i zrozumienie oraz kogoś kto zapewni jej bezpieczne życie. Dożycy niezbędna jest obroża wibrująca (koszt ok 2,5tys) oraz nauka komend wydawanych optycznie. Czesc z nich juz zna. Narazie przebywa w domu tymczasowym pod Wrocławiem. Może ktos chciałby do przytulania i kochania wielkiego białego misia? Zainteresowanych prosimy o kontakt mailowy za pośednictwem naszej strony.
TRZY KONIE - SZCZĘŚLIWY FINAŁ
Kochani zebraliśmy brakującą kwotę! Udało się! Trzy konie są bezpieczne! Jutro umówiliśmy się na przekazanie reszty pieniedzy i podpisanie umowy. Od dzisiaj oficjalnie cała Trójka poszukuję kochających domów. Jeszcze raz bardzo serdecznie Wszystkim dziękujemy!
Wpłacone przez Was pieniądze nie tylko wystarczą na wykup koni ale także na ich wyżywienie przez pierwszy miesiąc oraz bardzo im potrzebna wizytę kowala. Bardzo, bardzo dziękujemy! Uratowaliście życie kolejnym koniom! Zapraszamy naszej stajni, do odwiedzin trzech koni. Może ktoś z Was chciałby podarować dom któremuś z nich?
Dzięki Waszej ogromnej pomocy zebraliśmy na trzy konie 4500 zł. W wigiljny poranek pojechaliśmy do właściciela koni, wpłaciliśmy zaliczkę i podpisaliśmy umowę wstępna. Ku naszej radości właściciel zgodził się poczekać na brakującą kwotę i wydał nam konie. Teraz Gniady, Maciuś i Kasia są już bezpieczne. Stoją w ciepłych boksach i zajadają się sianem. Po dokonaniu wpłaty reszty pieniążków Cała Trójka będzie poszukiwała nowych kochających domów. Serdecznie dziękujemy za wsparcie, pomoc i miłe słowa. Bez Was napewno by się nie udało!
Gniady Kasztan i Kobyłka już wkrótce będą musiały się pożegnać ze sobą, ze stajnią ze słońcem, śniegiem … ze swoim życiem. Gniady ma 9 lat, na wygląd i mniej, jest dużym szlachetnym wałachem, pracował w polu ciągnąc brony, wóz i wszystko czym obładował go gospodarz. Kasztan jest starszy, ma koło 20 lat i razem z Gniadym należał do jednego gospodarza. Gdy ich właściciel umarł, zostawiając żonę z dziećmi i olbrzymimi długami. Jego żona nie mając pieniędzy na oddanie zaciągniętych przez męża długów postanowiła wszystko wysprzedawać co pozostało po mężu. Niestety nadal nie pozwoliło jej to by pozbyć się krążących nad nią wierzycieli . Postanowiła oddać również dwa konie… Oddała je człowiekowi który po ich sprzedaży miał odzyskać pożyczone wcześniej gospodarzowi pieniądze. Człowieka los tych koni nie interesuje chce wyłącznie odzyskać utracone pieniądza. Z racji tego, iż w jego wsi ludzie mają swoje konie, a co bogatsi posiadają ciągniki postanowił konie oddać do pobliskiego handlarza, a ten zawiezie je do miejsca z którego nie ma ucieczki i ratunku- rzeźni w podkrakowskich Słomnikach. Los Kobyłki tak samo jak dwóch wlaszkow również jest przesadzony. Gniada malutka w wieku ponad 20 lat a może nawet 25, przyjechała do gospodarza spod Kielc. Przyjechała razem z cielaczkiem, na krótki opas jak zaznaczył gospodarz. Do swiat ja poczyma potem razem cala trójka sprzeda handlarzowi. Kobylka nie miala lekko, cale swoje zycie spędziła sama, nie znala koni. Ciezko pracowala w podkielcekiej wsi pracując w polu. Jej kopyta chyba nigdy nie były strugane, SA bardzo przeosniete a narastający rog kopytowy równano jednym ciosem siekiery. Nierzadko ta mala klaczka zaprzęgana była w nocy do wozu, aby poprzedni wlascieciel mogl pojechac do sklepu po kolejna butelke alkoholu. Czasem o niej zapominal i zostawial zaprzagnieta na noc na dworze. Teraz te trzy smutne konie stoją razem, w małej stajence razem z krowami, cielakami i swiniami. Przytulone do siebie na krótkich powrozach trzy konie czekają na nas! Na swój jedyny ratunek… Włascieciel nie jest zlym czlowekiem po krotiej rozmowie z nim powiedział ze chce wyłącznie odzsyakc swój dług, jeśli nie będziemy w stanie odkupic od niego koni odda je handlarzowi. Pani za cos trza zyc! – powiedział nam. Boimy się ze wlascieciel smutnej trojki odda szybciej niż myslimy konie do handlarza. Dal nam jednak czas do swiat. Wiemy ze Swieta to wydatek dla niejednej rodziny, ale swieta to także czas miłości, przyjazni wielkiej empatii. Liczymy na to ze dzieląc się w wigilny wieczor oplatekim będziemy spokojni o los smutnej trojki. Wiele razy pomogliście Nam i nie zawiedlsicie, tym razem także wspólnie nam się uda! Wesołych Swiat Kochani ! Właściciel, aby pokryć swoje należności żąda za wszystkie konie 5700. Wpłaty można kierować na konto Fundacji VIVA: 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308 z dopiskiem 3 konie serdecznie dziękujemy za każdą pomoc!



Potrzebna pomoc w leczeniu Herkulesa
Herkules to młodziutka, końska sierota, urodził się we wrześniu 2009 roku. Jego matka zmarła na kolkę gdy miał koło 2 miesięcy. Maluch z miękką pęciną, niedożywiony i zaniedbany trafił do rolnika. Stał w chlewie koło cielaków, nie miał szans na leczenie, czy fachową opiekę. Po kilku miesiącach tuczenia trafiłby do rzeźni, jeśli przeżyłby te kilka miesięcy…

Wykupiliśmy Herkuleska w połowie listopada 2009, obecnie jest intensywnie leczony, ponieważ oprócz tzw. miękkiej pęciny w prawej przedniej nodze, ma też zmiany zwyrodnieniowe w stawie pęcinowym w lewej nodze. Jeśli szybko niebędą leczone farmakologicznie, to staw ten może ulec zesztywnieniu, co doprowadzi do trudności w chodzeniu. Konieczne jest też leczenie i rehabilitacja nogi z miękką pęciną.

Wykonaliśmy zdjęcia rtg obu stawów. Na prawym kopytku Herkules ma już założoną specjalną, okrągłą podkowę, którą będziemy musieli korygowac co trzy tygodnie. Małuch dostaje leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, witaminy i substancje potrzebne do prawidłowego rozwoju i budowy stawów, suplementy diety. Potrzebne jednak będą leki z kwasem hialuronowym, by skutecznie leczyć zmieniony zapalnie staw pęcinowy w lewej nodze. Prosimy o wszelkie datki na leczenie Maluszka, w tytule prosimy pisać imię Herkules.
Serdecznie dziękujemy!
FUNDACJA DAR SERCA - KONIE DO ADOPCJI
Grot - wałach, lat 18. Koń po rekreacji, u nas odpoczywa już drugi rok. Można chodzić z nim na spacery, jest grzeczny i posłuszny. Może być również koniem do towarzystwa. Grot jest zdrowy, zaszczepiony, w lutym miał tarnikowane zęby.
Ponieważ Grot, to nasz przyjaciel szukamy mu domu adopcyjnego w pobliżu Krakowa- woj. Małopolskie
Kontakt: twoja@pomoczwierzakom.pl





